Cześć ...
Nie było mnie 4 lata ... Dużo się działo ... Mało do opowiadania, ale skoro blog nadal istnieje to może czas na kontynuację..
Idzie jesień czas na przetwory ...
Co Wy na to ?
wtorek, 8 sierpnia 2017
wtorek, 22 października 2013
Dwa razy knedle troszkę inaczej !
Pomimo prac nad kolejna książką, kuchnia i tak wezwała mnie
w swe progi. Dziś chciałam wam polecić knedle, ale jak zawsze, przygotowane w
nieco inny sposób. Może nie inny w sensie ciasta, bo to pozostaje tradycyjne do
pewnego stopnia, ale w sensie nadzienia. Pierwsze to knedle ze śliwkami
suszonymi i czekoladą, a następnie, też knedle, ale bardziej dla wyrafinowanych
smakoszy ( mam na myśli naszych wspaniałych Panów ) knedle z suszonymi śliwkami
i boczkiem zapiekane w piekarniku. Oba przepisy są sprawdzone i całkiem fajnie
wychodzą. Niestety tym razem nie zdążyłam zrobić zdjęć, za szybko znikały ze
stołu.
Knedle z suszonymi śliwkami i czekoladą
Ciasto :
½ kg ugotowanych ziemniaków przeciśniętych przez praskę
Około 1 szklanki mąki ( w zależności od wilgotności
ziemniaków może być potrzeba więcej)
1 jajko
Cynamon
Sól
Nadzienie:
Paczka suszonych śliwek kalifornijskich
Tabliczka mlecznej bądź gorzkiej to wedle uznania czekolady
Z ziemniaków, mąki i
jaka zagniatamy ciasto dodając szczyptę soli i cynamonu do smaku. Śliwki trzeba
rozkroić i w każdą włożyć po kawałku czekolady. Tak spreparowane owijamy
ciastem w zgrabne kuleczki i gotujemy około 7 minut po wypłynięciu na
powierzchnie, wrzącej i osolonej wody. Podajemy ze śmietaną lub, jeśli wolicie z
bułeczką tartą na maśle.
Knedle ze śliwkami suszonymi i boczkiem
Ciasto:
Jak w przepisie wyżej
z tą różnicą, że zamiast cynamonu do ciasta dodajemy pieprzu grubo mielonego.
Nadzienie:
1 paczka śliwek suszonych wędzonych
Kilkanaście plasterków bardzo cienkiego surowego boczku
Na sam początek
musimy naszykować boczek ze śliwkami. W tym celu każdą ze śliwek owijamy
plasterkiem boczku i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni do
momentu aż boczek się zarumieni. W tym czasie przygotowujemy ciasto, tak jak w
przepisie wyżej. Każdego gotowego knedla układamy na blasze wysmarowanej
masłem. Kiedy mamy już zapełnioną całą blachę wkładamy ją do piekarnika
rozgrzanego też do 180 stopni na około 30 minut ( czas pieczenia zależy od
grubości warstwy masy ziemniaczanej na około śliwek). Kiedy nasze knedle się
zarumienią powinny być już gotowe. Najlepiej wyjąć jednego i sprawdzić
rozcinając go na pół czy ciasto jest już dopieczone.
Podajemy też ze
śmietaną lub po prostu jako dodatek do duszonego kurczaka w czerwonym winie.
środa, 16 października 2013
wtorek, 8 października 2013
Powidła śliwkowe z czekoladą REWELACJA !!!!
Powidła śliwkowe z czekoladą REWELACJA !!!!
Pierwszy raz zrobiłam w tym roku powidła śliwkowe z
czekoladą i efekt niespodziewany !! po
prostu odlot smakowy !!
Przepis banalnie prosty, nie zajmuje dużo czasu.
Powidła śliwkowe z czekoladą
2 kilogramy śliwek węgierek
1 czekolada mleczna ( ja dodałam E.Wedel mleczna)
½ szklanki cukru
Śliwki pozbawiamy pestek, wysypujemy na patelnię i
podsypujemy cukrem smażymy aż śliwki z ciemnieją i zupełnie się rozpadną. Na
sam koniec, kiedy mamy już przygotowane słoiki, dzielimy czekoladę na kostki,
wrzucamy do powideł i smażymy aż się czekolada całkowicie nie roztopi. Wkładamy
do słoików, odstawiamy do góry dnem i następnego dnia pasteryzujemy około 30
minut. Naprawdę polecam !!!! Smacznego
Paszteciki z białym serem i kaszą jaglaną.
Paszteciki z białym serem i kaszą jaglaną.
Kolejnym przepisem, którym chciałam się z wami podzielić są
paszteciki z białym serem i kaszą jaglaną. Wiem, że ostatnio kasza jaglana
wróciła do łask i coraz częściej z niej korzystamy, więc należy też i o niej wspomnieć.
Paszteciki z kaszą jaglaną i białym serem
7 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
250 dag białego tłustego sera
2 cebule
Łyżka posiekanego koperku
Pieprz
Sól
Opakowanie ciasta francuskiego
2 łyżki masła
2 jajka
Kaszę jaglaną w ilości 7 łyżek kaszy surowej płuczemy
obficie pod bieżącą wodą i wrzucamy do gotującej się, osolonej wody na jakieś
15 minut. W tym czasie do miski rozdrabniamy ser, dosypujemy koperek. Na
rozgrzanym maśle szklimy drobno posiekaną szalotkę. Wsypujemy ugotowaną i
ostudzoną pod zimną wodą kaszę do sera i dodajemy szalotkę. Oddzielamy żółtka
od białek, żółtka dodajemy do sera białka zostawiamy do posmarowania
pasztecików. Kształt pasztecików to już wasza prywatna kreacja jak lubicie
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy najpierw posmarowane białkiem
paszteciki do uzyskania złotego koloru, czyli około 15-20 minut.
Na zdjęciach zobaczycie że ja zrobiłam 2 warianty kształtu,
jedne tradycyjne paszteciki, a drugie to foremki wyłożone ciastem z dużą
ilością farszu, posypane żółtym serem. Smacznego.
Tak wyglądają paszteciki teraz babeczki :)
piątek, 4 października 2013
Grzybowe spaghetti
Grzybowe spaghetti
Jak w każdą sobotę temat grzybów powraca. Dziś do domu
dotarł, wyładowany po brzegi kosz podgrzybków i prawdziwków, z mniejszą częścią
zajączków. Na sos grzybowy lub zupę niewiele miało z moich domowników ochotę,
na zalewę octową z racji wielkości grzybów też niewiele się nadawało, więc
postanowiłam zaryzykować i zrobiłam podgrzybkowe spaghetti. I naprawdę wszyscy
byliśmy mile zaskoczeni wyszło super, a danie robi się po prostu błyskawicznie.
Podgrzybkowe spaghetti
½ kg podgrzybków świeżych
2 opakowania makaronu do spaghetti ( opcjonalnie myślę, że
Penne też by pasowało)
½ kg mielonego mięsa u nas była mielona biodrówka
2 szalotki
1 papryczka Chilli wypestkowana oczywiście
Olej do smażenia
Sól
Pieprz
Odrobina cząbru
Żółty ser do posypania
Grzyby obrać, umyć i pokroić na spore kawałki, razem z
nóżkami. Szalotkę poszatkować na drobno razem z papryczką. Na tłuszczy
podsmażyć lekko mięso, ale nie do zupełnego ścięcia się białka, dodać cebulkę z
papryką i delikatnie posolić. Jak się zeszkli dodać grzyby, pieprz i cząber i
poddusić do miękkości grzybów. W tym czasie ugotować makaron. Na sam koniec
dodać łyżkę śmietany i posypać świeżo zmielonym pieprzem. Po nałożeniu na
talerze posypać startym serem który to wybierzcie już według swojego smaku.
Smacznego
Tak właśnie wyglądał nasz piękny kosz!!!czwartek, 26 września 2013
Rzodkiewki w occie
Rzodkiewki w occie
Przepisów na zimę ciąg dalszy. Dostałam ostatnio od znajomej
ze sklepu 8 pęczków rzodkiewki, której tylko zwiędły listki, ale już się nie
nadawały do sprzedaży. Ciężko jest tyle zjeść, a żal wyrzucić. Znalazłam w
Internecie przepis na rzodkiewki w occie, troszkę go zmodyfikowałam i wyszła
naprawdę sympatyczna przekąska.
4 słoiki 250ml rzodkiewek w occie
250 ml octu 10%
500 ml wody
½ szklanki cukru
5 ziarenek ziela angielskiego
1 łyżeczka ziarenek pieprzu
3 listki laurowe
szczypta soli
Do słoików wkładamy umyte i z odciętymi ogonkami rzodkiewki.
Wszystkie składniki zalewy zagotowujemy i gotujemy jeszcze przez 2-3 minuty.
Następnie zakręcamy gaz i już nie gotującą ale gorącą zalewą zalewamy słoiki,
zakręcamy je i odstawiamy do góry dnem, pod ciepłym przykryciem do momentu aż
całkowicie wystygną. Ja zostawiam je po prostu na całą noc.
poniedziałek, 23 września 2013
Jabłecznik troszkę inaczej
Jabłecznik troszkę inaczej.
Przepisów na jabłecznik, szarlotkę jest tyle co domów, ostatnio zrobiłam z synami mojej koleżanki szarlotkę z różnych gatunków mąk, tylko takie w domu były, a dzieciakom strasznie zachciało się po spacerze szarlotki. Wyszła naprawdę pyszna!
2/3 kg mąki zwykłej
1/3 kg mąki razowej
2 jajka
2 szklanki cukru
1 i ½ kostki „Kasi”
1 łyżeczka soli
½ opakowania proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
Z tych wszystkich składników zagniatamy w miarę możliwości szybko ciasto i wkładamy je do zamrażalnika na około 30 minut.
Co do jabłek ta sama zasada, tle ile domów tyle jabłkowych musów i przecierów. Nasze nadzienie wyglądało w następujący sposób:
1 kg jabłek Lobo
½ kg antonówek
1 opakowanie cukru waniliowego
½ szklanki cukru
2 łyżeczki cynamonu
½ szklanki mocnej herbaty
Jabłka Lobo obraliśmy i pokroiliśmy na małe kawałeczki. Udusiliśmy je w garnuszku z cynamonem, cukrem zwykłym, podlane herbatą. Antonówki obraliśmy i pocięte w cienkie półksiężyce zostawiliśmy na talerzu. Kiedy ciasto zostało wyjęte z zamrażalnika, podzieliliśmy je na 2 części, jedną rozłożyliśmy na blasze jako spód, oczywiście podziobany widelcem, na gotowy nałożyliśmy prażone jabłka, na nie pokrojoną w półksiężyce antonówkę i posypaliśmy cukrem waniliowym. Na górze z reszty ciasta ułożyliśmy kratkę, którą widać na zdjęciu. Piekliśmy około 45 minut w 180 stopniach. Smacznego!!
Przepisów na jabłecznik, szarlotkę jest tyle co domów, ostatnio zrobiłam z synami mojej koleżanki szarlotkę z różnych gatunków mąk, tylko takie w domu były, a dzieciakom strasznie zachciało się po spacerze szarlotki. Wyszła naprawdę pyszna!
2/3 kg mąki zwykłej
1/3 kg mąki razowej
2 jajka
2 szklanki cukru
1 i ½ kostki „Kasi”
1 łyżeczka soli
½ opakowania proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
Z tych wszystkich składników zagniatamy w miarę możliwości szybko ciasto i wkładamy je do zamrażalnika na około 30 minut.
Co do jabłek ta sama zasada, tle ile domów tyle jabłkowych musów i przecierów. Nasze nadzienie wyglądało w następujący sposób:
1 kg jabłek Lobo
½ kg antonówek
1 opakowanie cukru waniliowego
½ szklanki cukru
2 łyżeczki cynamonu
½ szklanki mocnej herbaty
Jabłka Lobo obraliśmy i pokroiliśmy na małe kawałeczki. Udusiliśmy je w garnuszku z cynamonem, cukrem zwykłym, podlane herbatą. Antonówki obraliśmy i pocięte w cienkie półksiężyce zostawiliśmy na talerzu. Kiedy ciasto zostało wyjęte z zamrażalnika, podzieliliśmy je na 2 części, jedną rozłożyliśmy na blasze jako spód, oczywiście podziobany widelcem, na gotowy nałożyliśmy prażone jabłka, na nie pokrojoną w półksiężyce antonówkę i posypaliśmy cukrem waniliowym. Na górze z reszty ciasta ułożyliśmy kratkę, którą widać na zdjęciu. Piekliśmy około 45 minut w 180 stopniach. Smacznego!!
niedziela, 22 września 2013
Wariacje na temat Gnocchi
Dziś obiadowa wariacja na temat Gnocchi ze świeżym
szpinakiem. Z baraku konkretnych składników zrobiłam wariacje na temat J.
Wyszły naprawdę smaczne kluseczki do podania z masłem szałwiowym.
Wariacja na temat Gnocchi ze świeżym szpinakiem
400 g świeżego szpinaku
1 cebula drobno posiekana
1 łyżka drobno posiekanej pietruszki
250 g serka ricotta
2 jajka
75 dag maki 3 ziarna
50 g kaszy mannej
sól
pieprz
Szpinak oczyścić i poodrywać same liście. W dużym garnku
zagotować niewielką ilość wody bardzo mocno osolonej. Do gotującej się wrzucić
szpinak i blanszować około 3-4 min. Drobno posiekać i połączyć z drobno
posiekaną i podsmażoną cebulką. Doprawić do smaku pieprzem i solą. Dodać ser
ricotta, jajka, mąkę i kaszę manną, wszystko wymieszać a wyrobione ciasto
wstawić do lodówki na jakieś 15 minut. Następnie formować kuleczki wielkości
orzecha włoskiego i po każdej z nich przejechać widelcem, nadając im
charakterystyczne rowki. Jeśli ich nie potrzebujecie wystarczy nadać kluseczkom
własny nie powtarzalny kształt. Gotujemy je w gotującej wodzie do wypłynięcia.
Smacznego!!
wtorek, 17 września 2013
Dzisiejszy pomysł na obiad to kopytka dyniowo ziemniaczane,
w smaku super, złociste i pikantne. Rewelacyjne same lub z sosem, a tak że
posypane parmezanem.
Kopytka dyniowo ziemniaczane
1 kg ziemniaków
1 kg dyni
mąka
1 jajko
sól
pieprz
Dynie i ziemniaki najlepiej upiec w piekarniku ale i z
gotowanych wychodzą super. Ostudzone przecisnąć przez praskę lub zmielić w
maszynce. Dodać jajko i wymieszać na gładką masę. Ułożyć ją równomiernie w
misce, podzielić na 4 części, ¼ wyjąć na
pozostałe, a w puste miejsce wsypać mąkę. Zagnieść dodać do smaku soli i
pieprzu. Formować tradycyjne kopytka lub kształt, jaki tylko nam się podoba.
Gotować we wrzątku. Smacznego J
piątek, 13 września 2013
Kolejny dzisiejszy przepis który dopiero dzisiaj będe testować, ale wydaje mi się niezmiernie zaskakujący i tyle samo interesujący, to antonówkowo marchewkowy dżem z cynamonem:
Antonówkowo - marchewkowy dżem z cynamonem
1 kg antonówek
1 kg marchewki
1/2 kg cukru
1.2 opakowania sproszkowanego cynamonu
Obrane marchewki pokroić należy na kawałki zalać odrobiną wody tak aby były tylko przykryte, dosypać 1/3 cukru i gotować do miękkości. Jak już marchewka bedzie miękka dodajemy pokrojone jabłka, resztę cukru i jeśli odparowała, dodajemy troszkę wody. Dosypujemy cynamon. Kiedy jabłka też już zmiękną, całość przecieramy porzez sitko. Jeśli dżem jest zbyt żadki, gotujemy go nadal do uzyzkania odpowiedniej konsystęcji. Przelewamy do słoików, odstawiamy dogóry dnem i zostawiamy na 24 godziny. Pasteryzujemy około 30 minut . Smacznego mam nadzieję :)
Antonówkowo - marchewkowy dżem z cynamonem
1 kg antonówek
1 kg marchewki
1/2 kg cukru
1.2 opakowania sproszkowanego cynamonu
Obrane marchewki pokroić należy na kawałki zalać odrobiną wody tak aby były tylko przykryte, dosypać 1/3 cukru i gotować do miękkości. Jak już marchewka bedzie miękka dodajemy pokrojone jabłka, resztę cukru i jeśli odparowała, dodajemy troszkę wody. Dosypujemy cynamon. Kiedy jabłka też już zmiękną, całość przecieramy porzez sitko. Jeśli dżem jest zbyt żadki, gotujemy go nadal do uzyzkania odpowiedniej konsystęcji. Przelewamy do słoików, odstawiamy dogóry dnem i zostawiamy na 24 godziny. Pasteryzujemy około 30 minut . Smacznego mam nadzieję :)
Dziś kolejne przepisy na zimowe zapasy. Już wypróbowane, zdjęcia dodam jak tylko wystygną słoiki po pasteryzacji. pierwszy to orzechy włoskie i pestki z dyni w syropie z brązowego cukru.
Pyszne do nałożenia do babeczek i zalania czekoladą. Są zarazem kruche i miękkie.
Garść orzechów już wyłuskanych ze skorupek
Garść pestek z dyni
1/2 kg brązowego cukru
1 szklanka wody
10 goździków
szczypta cynamonu
3 ziarenka ziela angielskiego
1/2 opakowania cukru waniliowego
Wodę z cukrem brązowym i waniliowym zagotować na syrop. Dodać przyprawy i pogotować jeszcze 2 minuty. Wsypać orzechy i gotować do momętu aż bedą miękkie i wtedy dodać pestki z dyni. Gotować jeszcze około 1 minuty, przelać do słoików. Postawić do góry dnem do ostygnięcia i pasteryzować około 30 minut. Smacznego
Pyszne do nałożenia do babeczek i zalania czekoladą. Są zarazem kruche i miękkie.
Garść orzechów już wyłuskanych ze skorupek
Garść pestek z dyni
1/2 kg brązowego cukru
1 szklanka wody
10 goździków
szczypta cynamonu
3 ziarenka ziela angielskiego
1/2 opakowania cukru waniliowego
Wodę z cukrem brązowym i waniliowym zagotować na syrop. Dodać przyprawy i pogotować jeszcze 2 minuty. Wsypać orzechy i gotować do momętu aż bedą miękkie i wtedy dodać pestki z dyni. Gotować jeszcze około 1 minuty, przelać do słoików. Postawić do góry dnem do ostygnięcia i pasteryzować około 30 minut. Smacznego
czwartek, 5 września 2013
Witajcie !! Po tygoniu kolejny przepis na zimowe zapasy. Tym razem na gruszki w syropie z goździkami !
Gruszki w syropie z gożzikami
1 kg gruszek twarych i zielonych
1 kg gruszek bardzo miękkich i przejżałych
1/2 kg cukru
15 goździków
1/4 torebki cukru migdałowego
Gruszki obieramy i dzielimy na części, wycinając gniazda nasienne. Twarde kroimy w większe kawałki a te miękkie na drobne. Wkładamy je do garnka i zasypujemy cukrami i goździkami. Gotujemy aż miękkie gruszki zupełnie się rozlecą na syrop, a twarde pozostaną w kawałkach. Wkłaamy do słoików i odstawiamy na 24 godziny. Następnego dnia pasteryzujemy je około 35-40 minut, po wyjeciu odstawiamy do góry dnem i przykrywamy ciepłym rę
cznikiem lub kocem,. tak pozostawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Smacznego !!
Gruszki w syropie z gożzikami
1 kg gruszek twarych i zielonych
1 kg gruszek bardzo miękkich i przejżałych
1/2 kg cukru
15 goździków
1/4 torebki cukru migdałowego
Gruszki obieramy i dzielimy na części, wycinając gniazda nasienne. Twarde kroimy w większe kawałki a te miękkie na drobne. Wkładamy je do garnka i zasypujemy cukrami i goździkami. Gotujemy aż miękkie gruszki zupełnie się rozlecą na syrop, a twarde pozostaną w kawałkach. Wkłaamy do słoików i odstawiamy na 24 godziny. Następnego dnia pasteryzujemy je około 35-40 minut, po wyjeciu odstawiamy do góry dnem i przykrywamy ciepłym rę
cznikiem lub kocem,. tak pozostawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Smacznego !!
środa, 21 sierpnia 2013
Witajcie !
Dawno się nie
odzywałam, z powodu kończenia prac do projektu dla Uniwersytety Wrocławskiego.
Przebywanie w kuchni w tym czasie było skrócone do absolutnego minimum
koniecznego do przeżycia. Ale wczoraj już mogłam się wyżyć kulinarnie i na kolacje
zrobiłam wczesne jesienne warzywa z patelni z brokułami i dla męskiej części
domu dodałam kiełbasę z grilla. Wygląda jak połączenie lata i jesieni na
talerzu.
Wczesne jesienne warzywa z patelni, czyli lato i jesień na
jednym talerzu
2 marchewki
1 średnia cukinia żółta
1 spora żółta papryka
½ papryczki Chilli
1 i ½ kilograma pomidorów malinowych
4 cebulki szalotki
Sól
Pieprz
½ szklanki czarnej herbaty
3 listki świeżej bazylii
3 listki świeżej mięty
3 listki lauru
4 ziarenka ziela angielskiego
2 łyżki cukru
Pomidory trzeba sparzyć wrzątkiem, ale nie trzeba ich
hartować w zimnej wodzie. W tym czasie, co pomidorki, praktycznie same się
obierają ze skórki, kroimy na cieniuteńkie talarki cukinię, marchewkę, paprykę
na długie cienkie paski, a papryczkę Chilli bez pestek na drobniutką kostkę. Na
rozgrzany tłuszcz jako pierwsze wsypujemy Chilli i cebulki i czekamy aż się
zeszklą, następnie wrzucamy resztę warzyw, chwilkę smażymy, podlewamy ½
szklanki zaparzonej mocnej herbaty zmniejszamy ogień do minimum i tak dusimy,
tyle czasu ile zdejmujemy skórkę z pomidorów. Pomidory na patelnię można
wrzucać pokrojone, ale ja osobiście po prostu zgniatam je w ręku i wyciskam.
Dodajemy przyprawy. I tak pod przykryciem nam się o wszystko dusi.
W tym czasie gotujemy brokuła i makaron lub kaszę w
zależności co wolimy
wtorek, 30 lipca 2013
Witam !! Ponieważ pojawiła
się pyszna papryka , mam dla Was propozycję na przetwory na jesień…tym
razem kiszona faszerowana papryka!!
PAPRYKA KISZONA FASZEROWANA
2 duże kapusty
3 kg papryki najlepiej pomidorowej
zalewa:
2,5 l wody
1 l octu
75 dag cukru
12 dag soli
10 szt goździków
8 szt ziaren pieprzu
8 szt ziela angielskiego
6 szt liścia laurowego
1 łyż. gorczycy
2 żabki czosnku
1 cebula pokrojona w talarki
1 lyż. tymianku
Kapustę poszatkować i posolić żeby zmiękła ale nie za bardzo .Następnie w papryce wydrążyć otworki i w jakiś sposób trzeba je oczyścić z ziaren i wszystkich farfocli następnie wkładać łyżeczką poszatkowaną kapustę i upychać żeby była papryka pełna wkładamy do słoików ciasna i zalewamy wystudzona zalewa i pasteryzujemy 15 ... do 20 minut ...
a zalewa ... gotujemy składniki i ja studzimy ... i gotowa do użycia ...
SMACZNEGO !!
PAPRYKA KISZONA FASZEROWANA
2 duże kapusty
3 kg papryki najlepiej pomidorowej
zalewa:
2,5 l wody
1 l octu
75 dag cukru
12 dag soli
10 szt goździków
8 szt ziaren pieprzu
8 szt ziela angielskiego
6 szt liścia laurowego
1 łyż. gorczycy
2 żabki czosnku
1 cebula pokrojona w talarki
1 lyż. tymianku
Kapustę poszatkować i posolić żeby zmiękła ale nie za bardzo .Następnie w papryce wydrążyć otworki i w jakiś sposób trzeba je oczyścić z ziaren i wszystkich farfocli następnie wkładać łyżeczką poszatkowaną kapustę i upychać żeby była papryka pełna wkładamy do słoików ciasna i zalewamy wystudzona zalewa i pasteryzujemy 15 ... do 20 minut ...
a zalewa ... gotujemy składniki i ja studzimy ... i gotowa do użycia ...
SMACZNEGO !!
Zdjęcie " VEGEBOX"
środa, 24 lipca 2013
Dziś musiałam się zamknąć w kuchni i od reagować przy
gotowaniu, odeszła 2 dni temu moja kochana jamniczka i jakoś mi się trudno
pozbierać. Postanowiłam, więc dogodzić kulinarnie moim facetom w domu.
Polędwiczka z dorsza na Salsie z czerwonym serem gouda.
3 około 10 cm kawałki polędwicy z dorsza
1 średni pomidor
1 średni pomidor malinowy
1 średni pomidor zielony
2 małe szalotki
1 papryczka chili
2 ząbki czosnku
1 limonka
½ cytryny
1 łyżeczka sproszkowanej wędzonej papryki
Pieprz
Sól
Pieprz cytrynowy
½ kostki masła osełkowego albo lurpak
2 kromki bułki
2 młode ziemniaki
250 ml białego wina
Zaczynamy od salsy. Najpierw blanszujemy pomidory około 1
minuty w gotującej wodzie i przekładamy je do wody z lodem. Obieramy je ze
skórki. Jedynie nie obieramy zielonego pomidora. Kroimy szalotkę na drobna
kostkę, czosnek na cieniutkie płatki. Na roztopioną łyżkę masła wrzucamy
szalotkę i czosnek podsmażamy, ale dopuszczamy żeby czosnek się nawet lekko
przypalił, bo stanie się gorzki, dorzucamy pokrojone w kosteczkę pomidory i ½
lub całą w zależności od tego jak ostre lubimy potrawy papryczkę chili.
Dodajemy paprykę wędzoną, sól, pieprz, sok z ½ limonki, kiedy wszystko się na
patelni rozgrzeje i podsmaży zalewamy to białym winem i ciągle mieszając
czekamy aż się zredukuje i powstanie gęsty sos. W czasie kiedy salasa nam
gęstnieje na talerzyku układamy rybę skrapiamy ją sokiem z drugiej połówki
limonki i posypujemy pieprzem cytrynowym. Kiedy salsa jest praktycznie gotowa,
na patelni układamy łyżkę masła i wkładamy rybę. Smażymy po stronie z
przyprawami dość krótko na większym ogniu, następnie zmniejszamy ogień i
przekładamy na drugą stronę, kiedy polędwiczki zaczną się rozkładać czyli
płatki ryby zaczną od siebie odchodzić i widać jest wnętrze dobrze usmażonej i
już nie surowej ryby zdejmujemy je z ognia i pozostawiamy na patelni. Na małej
patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i obsmażamy plasterki młodych ziemniaków.
Na talerze wykładamy gorącą salsę, na nią kładziemy kila
cienkich plasterków sera, obok kładziemy bułeczkę kawałki cytryny, rybę i
chipsy z ziemniaków. Na sam koniec delikatnie solimy rybę morską solą. Polecam
naprawdę może tanie to nie jest ale smak wyborny!!
środa, 17 lipca 2013
Wczoraj na obiadek zrobiliśmy makaron Penne z młodą cukinią,
pieczarkami i cebulką duszony w białym półsłodkim winie z dodatkiem ziół
Dalmatyńskich, posypane startym serem, do tego była biodrówka z grilla i sałata
z koperkiem i korniszonem w sosie ziołowo paprykowym. Oj pyszne wyszło J.
Fajna różnica smaków, bo do Penne dodałam pieprzu cytrynowego a do mięsa
kolorowego, wszystko robiło się osobno, więc czysto warzywne Penne, surowa
sałata z własnego ogródka i do tego mięso.
1 kg biodrówki
2 małe młode cukinie
2 większe szalotki
6 średnich pieczarek
500 g makaronu Penne
½ litra wina białego pół słodkiego
20 dag żółtego ostrego sera do posypania.
1 główka sałaty masłowej
½ pęczka koperku
4 spore ogórki konserwowe
Zioła dalmatyńskie
Pieprz kolorowy
Pieprz cytrynowy
Gotujemy makaron na al dente w tym czasie na patelni, na
maśle podsmażamy pokrojoną w 1 cm pół talarki cukinię, w cieńsze pióra cebulę,
i pieczarki na ćwiartki, delikatnie soląc. Kiedy pieczarki zaczną wydzielać sok
dodajemy zioła dalmatyńskie i podlewamy to wszystko połową wina. Przykrywamy na
chwilkę pokrywką, w tym czasie kroimy mięso na grilla. Do oleju dodajemy pieprz
kolorowy i inne przyprawy, w których lubimy marynować mięso na grilla i pucek
naszego mięsa wkładamy do niego dobę przed grillowaniem. Po mniej więcej 15
minutach zdejmujemy pokrywkę z naszych warzyw, dodajemy resztę wina i
dosypujemy makaron, mięso kładziemy na grilla i zaczynamy przygotowywać
sałatkę. Sałatę rwiemy na drobne kawałki, koper siekamy a ogórki kroimy w
lubianą przez nas kostkę. Ja wczoraj dodałam gotowy sos ziołowo paprykowy.
Kiedy wino na patelni z makaronem się zredukuje do połowy a mięso już będzie
gotowe, wykładamy wszystko na talerze i sam makaron posypujemy startym żółtym
serem i dopiero teraz pieprzem cytrynowym. Smacznego
wtorek, 16 lipca 2013
Zupa z młodego czosnku i kolendry.
4 główki młodego czosnku
1 łyżka posiekanej kolendry
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
½ litra wywaru warzywnego
4 ziarna ziela angielskiego
4 4 ziarna jałowca
2 kromki ciemnego pieczywa
Sól
Pieprz
Parmezan
Do gotującego się bulionu wsypujemy posiekane zioła, czosnek
i przyprawy i gotujemy około 20 minut. Z chleba wycinamy miąższ i kroimy w
drobną kostkę dodając po 20 minutach gotowania na następne 10 minut gotowania.
Skórki kroimy na drobniutką kosteczkę i robimy grzanki, które dodajemy do zupy
przed podaniem, opcjonalnie możemy zupę posypać parmezanem, jeśli ktoś lubi
parmezan. Ja jeszcze dodam ze zupa po ugotowaniu pachnie rewelacyjnie ale nie wygląda więc osobiście ją miksuję.
środa, 10 lipca 2013
Jajko zapiekane w awokado
Dziś super pomysł na niedrogie i pyszne danie. Jajko zapiekane w awokado. Przepis znaleziony w necie i zdjęcie też. Nasze nie wyszły tak ładne ( kwestia wprawy w wlewaniu jajka do dziurki w awokado) więc zdjęcie też z tego przepisu, Natomiast jak zawsze delikatna modyfikacja była i myślę że na źle nie wyszło bo smakowało wyśmienicie.
Produkty na 4 osoby ale można je zawsze zwiększyć lub zmniejszyć
2 dojrzałe awokado
2 jajka
2 ząbki czosnku
2 plasterki żółtego sera ale to jak kto lubi
Sól
Pieprz ja dałam biały bo mi najfajniej do jajka pasuje
Awokado kroimy na pół, wyjmujemy pestkę i łyżką powiększamy jeszcze troszkę dziurę. Do niej wyciskamy czosnek i wsypujemy troszkę koperku. Potem rozbijamy jajko ( najładniej jak nam się uda) to tej dziury, solimy pieprzymy i jeśli ktoś ma ochotę przykrywamy serem. My robiliśmy bez sera tak jak jest na zdjęciu. Pieczemy w 180 stopniach do momentu aż jajko będzie dokładnie tak ścięte jak lubimy. Smacznego i naprawdę polecam.
Produkty na 4 osoby ale można je zawsze zwiększyć lub zmniejszyć
2 dojrzałe awokado
2 jajka
2 ząbki czosnku
2 plasterki żółtego sera ale to jak kto lubi
Sól
Pieprz ja dałam biały bo mi najfajniej do jajka pasuje
Awokado kroimy na pół, wyjmujemy pestkę i łyżką powiększamy jeszcze troszkę dziurę. Do niej wyciskamy czosnek i wsypujemy troszkę koperku. Potem rozbijamy jajko ( najładniej jak nam się uda) to tej dziury, solimy pieprzymy i jeśli ktoś ma ochotę przykrywamy serem. My robiliśmy bez sera tak jak jest na zdjęciu. Pieczemy w 180 stopniach do momentu aż jajko będzie dokładnie tak ścięte jak lubimy. Smacznego i naprawdę polecam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















